poniedziałek, 18 lutego 2019

Ogłoszenie

Chce powiedzieć, że wróciłam. Moje nowe opowiadanie pt. Savage można czytać na stronie Wattpad pod tym samym nazwiskiem co tutaj. Opowiadanie jest o wilkołakach więc może komuś się spodoba. O ile jeszcze ktokolwiek tu zagląda ;)
Pozdrawiam 
Cornelia Grey


"Dwa razy pukam w dębowe drzwi, czekając na pozwolenie by wejść. Biorę głęboki wdech, dam radę. Za bardzo potrzebuję tej pracy by spieprzyć tą rozmowę.
– Zapraszam – słyszę donośny, męski głos. Wchodzę do przestrzennego, minimalistycznie urządzonego pomieszczenia. Nic w nim nie sugeruje, że znajduje się w gabinecie dyrektora przedszkola. Jest tu surowo,  ciemne, ciężkie biurko stoi w centrum, duży fotel obity skórą, dwa proste krzesła przed nim, nic przytulnego czy chociaż osobistego. Wielkie okna, zza których wyłaniają się różnorakie odcienie zieleni tutejszego lasu. Nawet te kilka doniczek z kwiatami poupychanych po kątach wydają się smutne. Dwa regały na dokumenty, dawno nie były odkurzane z całą pewnością. Jednak to co mnie interesuje to mężczyzna stojący tyłem do mnie przy  jednym z okien. Na pierwszy rzut oka mogę ocenić, że nie unika siłowni. Jest po prostu wielki, wysoki i szeroki w barkach. Jego mięśnie opina biała koszula z podwiniętymi rękawami, wąskie biodra chowa w ciemnych dżinsach. Ma czarne jak noc, krótko przystrzyżone włosy. Zdecydowanie jest spięty, powtarza mój gest sprzed kilku minut i teraz to on bierze głęboki oddech . Słyszę coś na podobieństwo warknięcia kiedy gwałtownie odwraca się w moją stronę. Jego oczy od razu łapią kontakt z moimi i dzieje się coś dziwnego. Zielone intensywne tęczówki błyszczą nie pozwalając mi się uwolnić z ich sideł. Przełykam głośno ślinę w ustach. Okay, jest strasznie, ale to nic nie znaczy. Wcale się nie boję."